Pierwsze koty za płoty-pierwsza recenzja Podróż ludzi księgi, O. Tokarczuk
Nie bez powodu prezentuję książkę Olgi Tokarczuk Podróż ludzi księgi jako pierwszą. Tokarczuk należy do moich ulubionych polskich pisarzy. Co prawda książka Podróż ludzi księgi nie należy do moich ulubionych, ale zarówno dla Tokarczuk jak i dla mnie jest to debiutancka publiczna odsłona pisarska.
Recenzja została napisana parę lat temu i posiada nieco ''naukowy'' charakter.
Tokarczuk umiejscowiła akcję swojej
debiutanckiej powieści w Paryżu i w Hiszpanii, w II połowie XVII wieku, w epoce
Ludwika XIV - Króla Słońce, kiedy to monarcha anulował edykt nantejski o
równouprawnieniu innowierców, powodując ucieczkę z Francji 200 tys. hugenotów.[1]
Moment wydaje się szczególnym zawirowaniem w dziejach Europy, nie tylko ze
względu na stosunki między religiami i toczone w owych czasach liczne wojny o
nowe tereny na Starym Kontynencie i poza nim. Za niedługo miał zacząć się nowy
wiek, który przyniesie oświecenie, prymat rozumu, promocję ateizmu, empiryzmu.
A tymczasem bohaterowie książki wyruszają w poszukiwaniu mistycznego Graala,
którym jest Święta Księga, którą niegdyś Bóg przekazał Adamowi. Księga ta
zasługuje na poświęcenie i trud podróży, gdyż zawiera jedyną Boską Prawdę i
kwintesencję istnienia świata. Jakkolwiek szybko można dojść do wniosku, że
sama Księga jest tylko symbolem. Warto jednak zadać sobie pytanie: gdzie i od
jak dawna zaczęto uważać księgę za rzecz świętą? Powinniśmy się cofnąć w
czasie, poprzez święte księgi chrystianizmu, islamu i judaizmu aż do
starożytnego Orientu – Bliskiego Wschodu i Egiptu. Tutaj właśnie, tysiące lat
przed Chrystusem, pismo i księga miały już charakter sakralny, znajdowały się w
rękach warstwy kapłańskiej i stały się środkiem przekazywania idei religijnych.
Tu spotkamy ,,boskie’’, ,,święte’’, ,,kultowe’’ księgi.[2]
To właśnie dzięki
chrześcijaństwu książka dostąpiła najwyższego uświęcenia.
Chrześcijaństwo było
religią Świętej Księgi. Chrystus jest jedyną postacią boską,
którą sztuka starożytna
przedstawia z księgą w postaci znoju. Nie tylko w samym
momencie powstania, lecz
także w ciągu całego okresu pierwotnego chrześcijaństwo
wciąż tworzyło nowe święte teksty – dokumenty
wiary, takie jak ewangelie,
listy
apostolskie, apokalipsy, dzieje męczenników, żywoty świętych, księgi
liturgiczne.
W
powieści Tokarczuk Święta Księga ma wartość symboliczną, stała się ideą do
której dążyli bohaterowie. Dla każdego z bohaterów pod pojęciem Księgi znajduje
coś innego i inaczej ją sobie wyobraża. Markiz szuka jej z powodów mistycznych,
przez kilka lat przygotowywał się do odnalezienia i poznania jej w Bractwie,
przechodząc przez kolejne stopnie wtajemniczenia, pokonując własne słabości,
studiując różne nauki jawne i tajemne, praktykując czystość i medytację. Na
samym początku wydaję się, że to właśnie on jest najbliższy odkrycia Księgi. W swoim
życiu kieruje się rozumem, szuka równowagi między rozumem, wiarą a magią.
Markiz rozpoczyna swoją podróż po Księgę z
Weroniką, luksusową kurtyzaną z Paryża, która została opuszczona przez
niestałego w uczuciach kochanka. Weronika kieruje się intuicją i wierzy w
znaczenie snów, przy czym jest osobą bardzo uczuciową. Każdego kochanka
obdarzała czułością i miłością w pełni oddając ukochanemu nie tylko swoje
ciało, ale i serce. Bardzo łatwo zakochiwała się w kolejnych kochankach. Wraz z Markizem i Weroniką w podróż wybiera
się niemy chłopiec Gauche, który jest
ich woźnicą. Sama autorka o chłopcu już w pierwszych słowach książki mówi
,,Gauche jest przypadkową osobą w tej powieści.’’[4]
Marzeniem młodego chłopca jest to by móc zacząć mówić, jednak nie mogąc godzi
się z swoim kalectwem i bierze świat takim jaki jest. Staje się uważnym
obserwatorem rzeczywistości jaka go otacza, patrzy na świat z dziecięcą
naiwnością, często nie rozumiejąc świata dorosłych. Każde z bohaterów reprezentuje inny sposób
poznania i rozumienia świata, różni ich wszystko: pochodzenie, edukacja,
inteligencja, jak i światopoglądy, filozofia życia, wymagania wobec losu.
Markiz to erudyta, filozof, mistyk wybitnie wykształcony. Weronika pełna
miłości i uczuć, kierująca się w życiu intuicją oraz sierota Gauche, ciemny
niemowa. Jednak nie tylko znaleźli wspólny język, lecz we wzajemnej fascynacji
skoordynowali swoje osobiste motywacje podczas podróży.
Niesamowita podróż, która etapowo odsłoniła
indywidualne prawdy bohaterów, nabiera szczególnej wagi. Zakładając, że Księga
ma wymiar symboliczny, podróż staje się w sensie najpierwotniejszym
poszukiwaniem. Poszukiwaniem sensu swojego życia, podróż dla bohaterów stała
się procesem rozwoju ich osobowości,
poznania siebie i swoich potrzeb. Stała się dla nich impulsem do dociekania,
poszukiwania własnej tożsamości oraz do
intensywnego przeżywania wszystko co nowe. To podróż, która nie jest zwykłym
przemieszczeniem się w przestrzeni.
Według Carla Gustava Junga: ,,Podróżowanie to – obraz dążenia,
pragnienia nigdy nie zaspokojonego, nigdzie nie znajdującego przedmiotu swych
poszukiwań.’’[5]
Podróż i Księga mają wartość symboliczną, nadają sens życia Markizowi, Weronice
i Gauche. U samego końca tej symbolicznej
podróży, przed potężnym obliczem Księgi, każdy z bohaterów poznaje swoją
tajemnicę i sens własnego istnienia. Weronika, którą rządziła wielobarwna
miłość, uskrzydlona ambicją Markiza odnajduje przy jego boku spełnienie, by móc
spokojnie wygasnąć w ramionach swojego rycerza. Markiz tuż przed śmiercią doznaje mistycznego olśnienia
i czuje się wreszcie całkowicie spełniony u progu rajskiej doliny Księgi. A
Gauche, który pchnięty chęcią dokończenia podróży swoich przyjaciół, po raz pierwszy przemówił po ludzku. Tylko
jemy udało się dotrzeć do Księgi, nie zabrał jej ze sobą, ponieważ do niej nie
dojrzał- nie umiał jej czytać i zrozumieć.
Świat nie poznaje Prawdy znajdującej się w
Księdze, oznacza to że świat i ludzie nie są jeszcze gotowi na jej poznanie,
nie nadszedł odpowiedni czas. Powstaje
pytanie ‘dlaczego’? Bohaterowie mają uczucie, że nadchodzi nowa epoka, czas
przełomu, czas rozumu i oświecenia. Ludzie są wstanie stworzyć złoto i
wyhodować człowieka w słoiku- homunkulusa. Jednak ich oczekiwania i nadzieje
nie spełniają się. Nie są pierwszymi, którzy wybrali się w podróż, ani ich
poprzednikom ani w przyszłości naśladowcom nie udaje się zrealizować celu.
Tokarczuk przedstawia opowieść o
niespełnieniu, które będzie towarzyszyć w nieskończoność wszystkim
poszukiwaczom prawdy o sobie, świecie, Bogu.
To opowieść o bezradności człowieka wobec tajemnicy istnienia,
niespełnienia, historia ludzkich złudzeń.
Podróż musi mieć cel, tutaj jest nim Księga. Nie jest ważne czy ona
istnieje, ale kto miał odwagę po nią wyruszyć i co nim kierowało. To właśnie
dążenie do Księgi nadało chęć do życia i sens istnienia bohaterom. Istnieli
dzięki swoim marzeniom, pragnieniom, Księga jest symbolem kwintesencji życia
każdego człowieka, a podróż symbolem życia człowieka. Przedstawia kolejne etapy
rozwoju, nabierania doświadczenia, odnajdywania swojego miejsca na świecie.
Księga staje się mistycznym zjawiskiem, podobnym do śmierci. Markiz dzięki
podróży odkrył nieoczekiwaną miłość, przyjaźń oraz tajemną wiedzę od Delabranche,
poczuł się spełniony. Zdobycie tej książki zniszczyłoby sens jego istnienia.
Tokarczuk odnosi się również do praktyki
pisarskiej, do tworzenia literatury. Uważa, że pisanie to podróż w poszukiwaniu
Księgi czyli próby określenia siebie. ,,Każda książka jest odbiciem Księgi i
stanowi jej odblask. Jest symbolem ludzkich prób osiągnięcia Absolutnej Prawdy
i w pewien sposób wszystkie pisane przez ludzi książki są zbliżaniem się do tej
prawdy krok po kroku (...) Człowiek, który pisze książkę, przekracza siebie, bo
czyni odważną próbę określenia siebie i nazwania. Sam jest tylko działaniem i
chaotycznym ruchem, książka zaś określa to działanie i ten ruch, nazywa, nadaje
mu sens i znajduje jego znaczenie. Jest ukoronowaniem działania.’’[6]
Postacie i wydarzenia są
symboliczne, powieść ma charakter przypowieści. Już na samym początku lektury,
pomysł istnienia mapy kierującej do tajemniczej Księgi wydaje się dosyć banalny
i naiwny. Negatywną stroną powieści jest
pewna przewidywalność zdarzeń. Od razu było wiadomo, że bohaterom nie
uda się dotrzeć do celu, albo nie wszystkim. Im podróż posuwała się dalej tym
krajobraz stawał się coraz bardziej fantastyczny. Pojawiają się smoki
mieszkające w górach oraz homunkulus w
pracowni alchemicznej Delabranche. Tokarczuk połączyła elementy fantastyczne,
baśniowe z wieloma stanowiskami sensu istnienia z traktatem filozoficznym co
odbiera całej powieści wiarygodności i powagi. Czytelnik podchodzi z dystansem
do lektury, z przymrużeniem oka. Warte uwagi jest to, że autorka świadomie
dokonała takiego wyboru konwencji. Sama pisarka pisze o swoim dziele tak: ,,Powieść
ta – poznając umysł, przenika umysł. Powieściowa iluzja, obrazy i metafory
docierają głębiej niż pojęcia.’’ Mimo racjonalistycznego podejścia do lektury,
urzekł mnie pomysł przedstawienia podniosłych wartości egzystencjalnych z
fantastyką.
Podróż
Ludzi Księgi jest zapowiedzią kolejnych powieści, bardziej docenianych już
nie tylko przez krytyków, ale również przez czytelników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz